piątek, 2 października 2009

Gorąca muzyczna jesień vol. 1

Październik i listopad obfitować będą w premiery płyt artystów, których twórczość znam i szanuję od dłuższego czasu. Jestem więc, tym bardziej uradowany faktem wyjścia na światło dzienne kolejnych, mam nadzieję, doskonałych albumów. Na dobry początek słów kilka o Farben Lehre, Tymonie Tymańskim i Spiętym.


Farben Lehre – Ferajna (Rockers Publishing)

12 października w sklepach pojawi się najnowszy album pionierów polskiego punky-reggae, Farben Lehre. Trzy dni wcześniej w warszawskim Fonobarze zespół zagra koncert promujący wydawnictwo, wraz z zaproszonymi gośćmi: Muniek Staszczyk, Sławek Świderski, Magda Rutkowska. Wydawca zapowiada, że możemy spodziewać się „życiowych” tekstów będących połączeniem humoru z romantyzmem. Tytuł krążka oraz nowy wizerunek mają nawiązywać do klasycznych filmów gangsterskich. Nawet jeśli płyta będzie słaba, to jestem więcej niż pewny, że na koncertach FL zrekompensuje wszelkie braki.
http://www.myspace.com/farbenlehre

Tymon Tymański & The Transistors - Bigos Heart (Biodro Records)

Polski Frank Zappa, czyli szalony Tymon Tymański, wraz z projektem The Transistors ugotował nowy muzyczny bigos. Artysta zaprasza wszystkich chętnych na muzyczną sjestę. Przepis na pyszny bigos Tymańskiego wydaje się prosty: „główka kapusty pełnej intrygujących tekstów, esencjonalny bulion z wywaru na wyrafinowanej muzyce i najlepsze, sprawdzone przyprawy: Leszek Możdżer, Grzegorz Halama, Kuba Staruszkiewicz oraz Daniel Hertzov“. O jego smaku będziemy mogli przekonać się 6 października, w dniu premiery „Bigos Heart“. Wydawca zapowiada, że krązżek „ukazuje nowe, dość klasyczne i refleksyjne oblicze grupy, na którym dominują aranżacje w beatlesowskim tonie“. Tymański zawsze zdradzał fascynację Beatlesami, choć znany jest z kuchni jazzowej i avant-rockowej. Ale dużo ciekawsze są nowe role zaproszonych artystów, którzy będą robili zupełnie coś innego, niż to z czego słyną – popularny artysta kabaretowy, Grzegorz Halama zadziwi nie tylko jako wokalista, ale również i muzyk, z kolei Leszek Możdżer (muzyk jazzowy) udowodni, że potrafi śpiewać. Nie wiem jak wam – mnie już ślinka cieknie.
http://www.myspace.com/tymonandthetransistors

Spięty – Antyszanty (Antena Krzyku / Opensources)

Spięty, czyli Hubert Dobaczewski, filar grupy Lao Che, zdradził szczegóły dotyczące solowej płyty. Artysta zaprezentował okładkę i podzielił się informacją dotyczącą zawartości albumu, w którym znajdziemy eklektyczną muzykę „utrzymaną w szantowo-knajpianym klimacie (...) gdzie miejski folk z a'la kraftwerk'ową elektroniką, a wieloznaczne, nasączone morzem, erotyką i alkoholem teksty, żartobliwe i tragiczne zarazem, prawią o życiu i śmierci”. Znając zamiłowania Spiętego do punkowego brudu ciekaw jestem jego indywidualnego podejścia do szantów. Warto sięgnąć po „Antyszanty” (premiera 16 listopada), bo Spięty zagrał na niemal wszystkich instrumentach: gitarze, basie, banjo, gitarze hawajskiej, a nawet flecie.
http://www.myspace.com/spiety

0 komentarze:

Prześlij komentarz